Neva Boyd i Viola Spolin

Najwyraźniej na nic jeszcze wszystko

Wpis na bloga który pisałam wściekła na początku, ale przeczekałam i postanowiłam jakoś zaradzić złości i napisać też o czymś dobrym.

Zobaczyłam poprawione głowy, usta, szyje i włosy na zdjęciu Hurtu Luster w magazynie Elle i dostałam szału. I pisałam sobie tak:

„Zajmuję się głównie improwizacją teatralną, czyli w sumie, jakoś się tak dzieje – komedią. Komedii nie ma bez prawdy. Improwizacja polega na prawdzie. Szukam prawdy w scenach, w swoich emocjach, na scenie czasem jestem śmieszna, a czasem mogę się poryczeć a czasem tarzać i wyć, wszystko mogę i to w niej kocham, że na wszystko mogę sobie pozwolić, że nie mam ograniczeń, że się niczego nie boję.

Improwizacja wymaga odwagi, również takiej, która pozwoli ci zapomnieć o tym obowiązującym schemacie, że jako kobieta masz pewne obowiązki wobec społeczeństwa, w tym obowiązkowy wygląd standardowy.

I grasz na scenie, więc niestety jakoś się tak dzieje, że po jakimś czasie zdarza się sytuacja wywiadu do mediów. Masz z tym problem, ja mam przynajmniej – po bo co, jak coś jest dobre to ludzie przyjdą, nie musisz ich męczyć jakoś strasznie. Dobre się obroni.

Ale jednak siedzi we mnie jakaś kokieteria, jeszcze najwidoczniej, głupia, bo wzięłam udział w wywiadzie o improwizacji do magazyny Elle i z dobrymi intencjami opowiadałam mniej więcej właśnie to, co napisałam wyżej (ale teraz se tak myślę, że może mówiłam tak zawile, że mnie nikt nie zrozumiał. Ha!)

Ale wywiad to wywiad, gorzej, że wzięłam też udział w sesji zdjęciowej, gdzie po różnych przygodach w sekcji ubrań („pani jest bardzo duża, nie ma takich rozmiarów”, co ja jestem, matka Gilberta?!) zrobili nam zdjęcia. I ja nawet się tam bawiłam, wesoła byłam, włosy pod wiatrak wystawiałam, że dla jaj.

I potem ktoś, kto??kto??? baba? chłop? Siedział potem przed komputerem i uznał, że nie, że świat nie jest gotowy na kobiety, które nie mają szyi półmetrowej, czaszki na kosmitę i fal na głowie wielkich jak tsunami.

Magazyny kobiece, my ass. Wzorzec oksymoronu.”

I tak napisałam i się tak denerwowałam, bo co to kurwa jest, będą mi szyję wydłużać, a ja plotę o tym, że w improwizacji ma być prawda? Jak ja wyglądam teraz (nabiera to sformułowanie zupełnie innego znaczenia)?! O co mi chodzi i jak mogę być wiarygodna?! I jak ja mam ludziom wytłumaczyć, że nikt się mnie nie pytał czy chcę wyglądać na zdjęciu jak zadbana pani z reklamy amwaya z lat 90? I to w ogóle jest za naruszanie mojego ciała, mojej osoby, ten fotoshop jebany, patrzysz na to w gazetach i ok, ale bach! jak ciebie to dotyka to się czujesz jakby ci wymagania świata wykreowanego przyszły do domu i powiedziały: JEST PANI OBRZYDLIWA I NIE MOŻNA NA PANIĄ PATRZEĆ. ZMIENIAMY TO. Co za pomysł! Jakie to jest bezczelne, jak raniące. Jakie naruszające prywatność. I tak się wkurwiałam kilka dni, i chciałam publikować, pisać i wrzeszczeć.

Nie będę wrzeszczeć. Nie będę wchodzić w te bezsensowne głupoty. Zamiast się wkurwiać, opowiem o kobietach, które robiły co chciały i zrobiły współczesną improwizację. Viola Spolin. A wcześniej Neva Boyd.

Mówi się, że matką współczesnej improwizacji była Viola Spolin – amerykańska teoretyczka teatru, pracownik socjalny, aktorka, reżyserka – instytucja. Viola Spolin faktycznie wszystko to rozpoczęła. Jakbym się tak nazywała to też bym coś, cholera rozpoczęła. (pisze o Violi Spolin i od razu mówię, że nie wiem nic o Keithu Johnstonie, wiem, że jest taki pan i nic więcej. Ja to mam kult Ameryki w sercu, bo ojcowie z Nowego Targu, Chicago i już.)

W latach 1924-26 Viola Spolin pracowała w Hull House, innowacyjnym ośrodku pracy społecznej, który został założony już w XIX wieku. Jednym z elementów pracy tam była pomoc ludziom, którzy dotarli do Ameryki i nie umieli się tam odnaleźć. Ludzie potrzebowali uczyć się języka, komunikacji, pokonywać wszystkie kulturowe i cywilizacyjne bariery – i tym zajmował się Hull House. Ten fantastyczny ośrodek istniał w Chicago przez 122 lata, pomagając niezliczonej liczbie emigrantów, samotnym matkom, osobom opresjonowanym w rodzinach, uczył, kształcił, uczył sztuki, zawodu, języka angielskiego – posługując się bardzo nowatorskimi, jak na tamte czasy metodami. Prowadzony i założony przez Jane Addams i Ellen Gates Starr – gromadził wokół siebie osoby szukające nowych metod pracy z ludźmi.

Ideą przyświecająca Hull House była praca w grupie i praca z dziećmi.

Praca w grupie. Oto idea przeświecająca całemu teatrowi improwizacyjnemu, którego początki właśnie pojawiły się w tej instytucji. W Hull House jednym z głównych haseł była myśl:

„Dzieci obdarte z dzieciństwa mają dużo większe szanse na zostanie ponurymi, nudnymi kobietami i mężczyznami, pracującymi na stanowiskach nie wymagających od nich niczego, lub kryminalistami, dla których przygoda z przestępstwem jest jedyną możliwością przerwania ich ponurej egzystencji”.

Viola Spolin

Viola Spolin
Viola Spolin

Viola Spolin przyszła do pracy do Hull House na prośbę Nevy Boyd – jej mentorki, socjolożki, reformatorki, pracownicy socjalnej, jednej z pierwszych w Ameryce. To ona rozpoczęła w Hull House zajęcia z improwizacji i teatru, była autorką nowatorskiego programu Recreational Training School w Hull House. Miała wielkie sukcesy w dziedzinie pracy społecznej, pracy z grupami, stosowała jako pierwsza metody teatralne w pracy społecznej. Nie tylko z dziećmi – te same metody pracy stosowała w wielu ośrodkach leczących weteranów wojennych – szybko stały się powszechne w każdym ośrodku. To Neva Boyd była autorką pierwszych gier improwizacyjnych i to ona odkryła, że łatwiej ludziom się współpracuje, jeżeli ich zadanie polega na jakiś ustalonych zasadach. Stworzyła wszystkie założenia stosowania tych metod w pracy społecznej – jest autorką teorii zabawy, nigdy nie tłumaczonej na polski (według mojej wiedzy, mogę się mylić, ale szukałam i nie znalazłam).

Neva Boyd

Neva Boyd
Neva Boyd

Neva Boyd: „Życie w społeczeństwie nie może polegać i nie może być oparte na ideologii destrukcji – dominacji, uprzedzeniach, chciwości i nieuczciwości”.

W Hull House, Neva Boyd prowadziła zajęcia integrujące dla dzieci. Stosowała gry i improwizację, uczyła umiejętności językowych, rozwiązywania problemów, pewności siebie i umiejętności społecznych. W czasie Wielkiego Kryzysu, Boyd pracowała z Progress Administration (WPA) – gdzie pracowała również Viola Spolin.

Neva Boyd: Gra pomaga w edukacji etycznej i moralnej poprzez mądre zdyscyplinowanie zachowania. Ponadto, połączenie zabawy i nauki pomaga w korekcji zachowań dewiacyjnych. Boyd mówiła, że odbiegające od normy zachowania dziecko nie powinno być tematem rozmowy z tym dzieckiem. Twierdzi, że gra jaką możemy zastosować w takiej sytuacji jest dużo lepszą metodą – ma swoje nagrody i wyróżnienia, daje satysfakcję dużo większą niż gadanie.

Viola Spolin została przez Nevę Boyd zatrudniona w Hull House, a potem prowadziła już swoją działalność – która wpłynęła bezpośrednio nie tylko na metody pracy społecznej, ale Viola Solin dzięki wymyślanymi przez siebie grami teatralnymi doprowadziła do narodzin współczesnej improwizacji – jej syn, Paul Sills wykorzystując metody matki założył teatr Compass Players, z którego powstało Second City, z którego powstały kolejne szkoły…i okazało się, że te metody, które tak dobrze sprawdzają się w pracy społecznej, rewelacyjnie sprawdzają się też w teatrze. I to na całym świecie. I teraz też i tu też.

Neva Boyd uznawała wartości sztuki, nie tylko jako odpoczynek od pracy, ale jako przede wszystkim rzecz istotną dla rozwoju człowieka. Gra buduje umiejętności współpracy i uczy ludzi naprawdę słuchać siebie nawzajem. Ważne jest, aby zrozumieć, że nie były to gry, w których ludzie wygrywają lub przegrywają, ale uczestnicy uczą się współdziałać ze sobą na równych zasadach. Nieodłącznym elementem tych gier jest duch demokracji; każdy może wziąć udział, każdy może się przyczynić do rozwoju sytuacji.

Po Wielkim Kryzysie, rząd amerykański powołał specjalne instytucje, które miały zająć się dawaniem miejsc pracy a także powolnym naprawianiem tragicznych skutków kryzysu. Tworzyli olbrzymie projekty publiczne, które dawały zatrudnienie wielu ludziom. Jednym z ważniejszych programów tego eksperymentu było wspieranie sztuki. Tak! Czy państwo mogą sobie to wyobrazić??? Neva Boyd zarekomendowała Violę Spolin aby uruchomiła wielki projekt pracy z dziećmi, w Chicago.

Przyjmując tę pozycję, Spolin zaczęła pracę, która zdefiniowała resztę jej życia i spowodowała, że odziedziczyliśmy te wspaniałe metody. Spolin powróciła do pomysłu Boyd – i jej teorii gier. Wymyśliła około 200 gier, w które grała z podopiecznymi i w które gramy nadal i na scenie i na warsztatach. Oczywiście od tego czasu to wszystko ewoluowało, zmieniło się, ale podstawy są wciąż takie same.

Viola Spolin stworzyła filozofię, która jest bardziej istotna i potrzebna dziś niż kiedykolwiek wcześniej. Jest zakorzeniona w bezpośrednim doświadczeniu, które podnosi nas z naszych tradycyjnych ról i stawia nas w kontakcie z naszym prawdziwym ja.

Prawdziwym ja. Pozdrawiam Państwa bardzo serdecznie i już bez żadnych złości. Pozdrawiam Hurt Luster. Kocham Hurt Luster.

Hurt Luster w Elle
Hurt Luster i Hurt Luster w Elle

Pisząc ten tekst korzystałam ze swojego własnego tekstu, który ukaże się już za chwileczkę w książce o improwizacji, edukacji i projekcie Duży Pies Nie Szczeka wydawanej przez Villę Decjusza. Można tu sprawdzić: www.nieszczeka.pl. Przy okazji pozdrawiam Katarzynę Renes, która to wszystko ogarniała i zrobiła. Jej właśnie urodzona córka Matylda, może będzie chodziła do fajniejszych szkół niż my. Witamy na świecie!

Joanna Pawluśkiewicz

PS Wywiad z Asią w GW na temat projektu Duży Pies Nie Szczeka:  http://wyborcza.pl/1,75410,19897366,przez-wyglupy-do-madrosci.html

Comments

comments